wtorek, 19 stycznia 2010

Wrocław: Prześladowani Narodowcy

Dostaliśmy tekst. Interesujący. A ponieważ osoba, która nam go dostarczyła jest dla nas wiarygodna, zatem puszczamy go bez jakichkolwiek zmian. Nawet tytuł jest autorstwa naszego znajomego.

"Prześladowani narodowcy"

Od maja 2009 r. we Wrocławiu i jego okolicach dochodzi do regularnych prześladowań politycznych nacjonalistów, są one inspirowane artykułami Gazety Wyborczej (popr. nacjonalista.pl), która wielokrotnie na swoich łamach zachęcała prokuraturę do zajęcia się sprawą rozwieszania na przystankach komunikacji miejskiej wlepek o treści narodowej oraz plakatów informujących o zagrożeniu islamskim terroryzmem i ekspansją muzułmanów na kontynent europejski.

Na tych plakatach znajdował się cytat z książki Oriany Fallaci „Siła rozumu”, w którym czytamy m in. o tym, że radykalne grupy islamskie chcą podbić Europe, a rodzinna biała ludność staje w obliczu zapaści demograficznej.

Cytat ten został zakwalifikowany przez prokuraturę jako przestępstwo, polegające na publicznym znieważaniu grupy ludności muzułmańskiej, propagowaniu ustroju totalitarnego, nawoływaniu do nienawiści na tle różnic narodowościowych, etnicznych itp.


Zarzut ten jest absurdalny, ponieważ cytat ten pochodzi z legalnie wydanej książki, powszechnie dostępnej w większości księgarń (równie dobrze oskarżeni mogli by być wydawca książki jak i każdy właściciel księgarni który ją kolportuje).

Na dziś zarzuty ma już postawione sześć osób w większości kibiców Śląska, dodatkowo każdy jest oskarżony o działanie w zorganizowanej grupie przestępczej rozklejającej plakaty i wlepki, za co grozi 8 lat więzienia! Dwie osoby z tej grupy siedziały w areszcie. Jeden z zatrzymanych 3 miesiące, kolejna 1 miesiąc, reszta podejrzanych dostała wysokie poręczenia majątkowe od 5 do 10 tysięcy złotych.


Zatrzymane w tej sprawie osoby zostały brutalnie nawiedzone w domach bądź w firmach gdzie pracują, przez bandy funkcjonariuszy ABW w kominiarkach i z „kałaszami”. Czynności te mogły narazić na szwank dobre imię i wizerunek tych osób w miejscu zamieszkania jak i w pracy. Część zatrzymanych została brutalnie pobita, czego dowodem jest obdukcja lekarska jednej z osób. Funkcjonariusze również dopuścili się stosowania ubeckich metod podczas przesłuchań.

Wszyscy zatrzymani zostali pozbawieni podstawowych praw obywatelskich, a w szczególności dostępu do rzeczy osobistych: telefonów komórkowych, komputerów, aparatów fotograficznych i innych urządzeń elektronicznych. Odzyskanie tych rzeczy uporczywie uniemożliwia prokurator prowadzący sprawę. Łamię w ten sposób obowiązujący przepis art. 230 ust. 2 kpk, który nakazuje zwrócić uprawnionej osobie zatrzymane rzeczy niezwłocznie po stwierdzeniu ich zbędności dla toczącego się postępowania.

Absurdem było zarekwirowanie koszulek piłkarskich m in. Śląska, Lechii Gdańsk „Precz z komuną”. Widocznie duch poprzedniej epoki jest wciąż żywy wśród polskich służb specjalnych.

Zastanawiający jest fakt, dlaczego prokuratura badająca sprawę postawiła zarzuty brzmiące zupełnie tak samo jak wcześniej w Czechach dostali czescy aktywiści narodowi. Czyżby nie mogąc niczego sensownego wymyślić zostały one znalezione i powielone z internetu?

Dzięki temu postępowaniu, każdy obywatel może się dowiedzieć w jakiś sposób są marnowane pieniądze z jego podatków. W zatrzymaniach brało udział ok. 90 funkcjonariuszy, do tego należy doliczyć utrzymanie osób aresztowanych, nagrywanie, śledzenie, ustawienie przed jedną z firm urządzenia przechwytującego smsy, rozmowy. Tak się bawi ABW za nasze pieniądze ! Przypominam, że chodzi o śledztwo dotyczące rozklejania wlepek i plakatów !!! Rażącą niegospodarnością powinien zająć się wydział kontroli wewnętrznej.

Funkcjonariusze ABW prowadzący to śledztwo to osoby, które rozpracowują tylko takie grupy, czyli w praktyce zajmują się prześladowaniem polskich patriotów. Oburzającym jest fakt, że w ABW za nasze pieniądze zatrudnia osobę, która zajmuje się prześladowaniami politycznymi !!!

Śledztwo to jest wybitnie medialne, a oskarżeni w tej sprawie ofiarami chorych ambicji prowadzących je. Są to ambicje szybkich awansów i zaistnienia w mediach, przestanie bycia anonimowymi funkcjonariuszami państwowymi.


PS. Jeżeli to czyta pan P. z ABW, nazywany przez swoich kolegów po fachu „Sokole Oko” (kto go widział, ten wie o co chodzi), to niech w końcu zrozumie, że jest opóźniony w rozwoju o ok. 20 lat ! Ponieważ tzw. ruch narodowy w Polsce nie jest już ukierunkowany na niemiecki nazizm.

Dziękuję za możliwość umieszczenia opisu tej oburzającej sprawy na waszej stronie internetowej.


Kibic Śląska


Źródło: www.fanslask.pl/www.nacjonalista.pl

KOMENTARZ: Powyższy tekst wyraża subiektywny punkt widzenia jego autora. Redakcja portalu nie podpisuje się pod stwierdzeniem, jakoby polski ruch narodowy kiedykolwiek był ukierunkowany na niemiecki nazizm. Wspomniany Ruch, ani polscy nacjonaliści na niemiecki nazizm nigdy ukierunkowani nie byli, przeciwnie - polski ruch narodowy zawsze starał się stawiać opór zarówno niemieckim nazistom, szowinistom, jak i wszelkim próbom ekspansji niemieckiej. (Muła)